Trudne spotkania

„Jezus powiedział do swoich uczniów: Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą.” / Łk 16, 1-2 /



Papież Franciszek usłyszał, że jego nuncjuszowi w dalekim kraju stawiane są bardzo poważne zarzuty. Wezwał go więc do siebie i powiedział: Zdaj sprawę ze swego urzędu, bo nie będziesz już mógł go pełnić.
...

Pewien prowincjał wezwał do siebie jednego z zakonników i rzekł mu: Doniesiono mi, że masz kłopoty ze wzrokiem i nie dostrzegasz tego, co widzą inni, a dostrzegasz to, czego inni nie zauważają. Zamiast więc opowiadać w mediach o tym, coś zobaczył, udaj się do jakiegoś okulisty.
...

Prowincjał zupełnie innego zakonu również wezwał do siebie jednego z mnichów. Powiedział doń: Słyszę i czytam, że przemawiasz dziwnym językiem, jakiego w naszych klasztorach nie przywykliśmy słuchać. Wiesz, że mowa jest srebrem zaś milczenie złotem. I posłał go na poszukiwanie złota.
...

Pewien arcybiskup usłyszał, że ksiądz jego diecezji dopuścił się czynów wołających o pomstę do Nieba. Trudno było nie usłyszeć, bo wszyscy o tym mówili. Wezwał go więc i powiedział do niego: Pojedziesz teraz do sąsiedniego kraju pełnić gorliwie posługę duszpasterską.
...

Pewien biskup wezwał swojego zarządcę i powiedział doń: Cóż to słyszę, roztraciłeś pieniądze naszej diecezji. Zarządzę zbiórkę wśród wiernych, by powetować nam te niepowetowane straty. Tamten zaś wyruszył za wielką wodę, by tam wykorzystać swój talent.
...

Pewien ksiądz wyleciał na krótkie wakacje z dwoma nieletnimi parafianami. Gdy na lotnisku doszły go wieści, że jakieś wrogie Kościołowi siły rozesłały za nim list gończy, czmychnął w rodzinne strony zostawiając chłopców pilnujących walizek na lotnisku.
...

Kanclerza pewnej kurii powiadomiono, że działalność jednego z księży w parafii okazała się niezwykle płodna. Zaniepokojony katastrofalną sytuacją demograficzną przeniósł księdza do kolejnej parafii.
...

Pewien Prymas powiedział mocne słowa o zaradnym dyrektorze. Echo słów Księdza Prymasa rozniosło je po świecie, ale zakonnik chyba ich nie usłyszał. Prymas odszedł, a dyrektor pozostał.
...

Pewien opiekun kleryków usłyszał od nich niepokojące i gorszące opowieści o miejscowym Biskupie. Stukał do wielu drzwi, by komuś o tych krzywdach opowiedzieć. Bezskutecznie. Wreszcie zrezygnowany spakował się i odszedł.
...

Pewien Arcybiskup wezwał jednego z księży i...
Trwa ładowanie komentarzy...